środa, 27 maja 2020

Bo o formę trzeba dbać

Chyba wszyscy wiedzą jak ważne jest zdrowe odżywianie,
aktywność fizyczna i takie tam...
Więc ja też ostatnio popracowałam trochę nad mięśniami i
wyrzeźbiłam pewne ciało;-)

niedziela, 10 maja 2020

Takie tam różności...

Ostatnio trochę się z leniem przekomarzam, więc niewiele mam do pokazania
i to raczej są takie tam drobiazgi, więc dziś taki misz masz.
Jedną z rzeczy które udało mi się dokończyć,
to opaska do włosów z warkoczem według tutka Uli
tylko kwiatek dodałam sama:-)

niedziela, 26 kwietnia 2020

Kwiatki, motylki...

czyli sal z Hobberią w KTM.
Z myślą o kartkach wybrałam trzy z pięciu dostępnych wzorków
i tak właśnie zostały zagospodarowane.

niedziela, 19 kwietnia 2020

środa, 8 kwietnia 2020

Z jajem;-)

Taki niewielki wiosenny hafcik wykonałam
i dla rozweselenia rzadkich ostatnio wyjść z domu
 naszyłam go na torbę zakupową:-)

czwartek, 2 kwietnia 2020

Czerwony tulipan.

Dawno temu buszując po sklepach internetowych trafiłam na pewien obraz,
który podbił moje serce i podbijał je za każdym razem jak na niego patrzyłam.
Bo tak mam, że zapisuję taką stronę i wracam do niej po jakim czasie, 
by się upewnić czy to nadal mi się podoba.
Problemem było, choć do pokonania, to że obraz był wyszywany koralikami,
więc wzdychałam do niego raz po raz, odkładając zakup.
Jednak kiedy Teresa zaproponowała kurs haftu koralikowego to się zapisałam,
wydrukowałam wzór, uszykowałam koraliki i tak to czekało na wolną chwilę.
I czekało by pewnie jeszcze troszkę, gdyby nie przeznaczenie.
A mianowicie gdzieś na początku roku trafiłam na wyprzedaż mojego wymarzonego wzoru,
kupiłam, przyszedł i tak się zastanawiam, że może w święta do niego usiądę.
I już miałam się brać za nową pracę, gdy przyszła moja córcia i pyta
czy dam Jej koraliki i materiał, bo widziała taki haft i chce spróbować:-o
To tak sobie myślę, że w sumie to musiałaby trochę poćwiczyć,
obadać co i jak, no i we dwie raźniej:-)
 Córcia poćwiczyła trochę na materiale, by na końcu wyszć taką lamę:

niedziela, 29 marca 2020

Pieski małe dwa...

No może niekoniecznie bardzo małe;-)
Powstał już chwilę temu i cierpliwie czekał na publikację, ale już jest,
oto mój kolorowy jamniczek:

czwartek, 26 marca 2020

Wielki, zielony....

Cały zielony wygrzewał grzbiet w pierwszym wiosennym słońcu,
leniwie lustrując okolicę swymi żółtymi oczami,
jakby w poszukiwaniu ciekawych widoków lub śniadania;-)

czwartek, 19 marca 2020

Króliczki

Bardzo lubię takie urocze puchate kuleczki z długimi uszami,
 to przeurocze, sympatyczne zwierzątka.
Kiedyś nawet miałam takie dwa, ale niestety się na nie uczuliłam:-(
Więc skoro nie mogę mieć żywych, to postanowiłam je sobie wyszydełkować.
Wzór dostałam od Marty z Dziergalnia Marty i powstał jeden,

wtorek, 17 marca 2020

czwartek, 12 marca 2020

Gwiazdkowe misie

Dziś pokażę Wam już ostatnie misie z salu u Natali i Teresy.
Nie jestem orginalna w ich zagospodarowaniu i wszystkie wskoczyły na kartki.
Ostatnie dwa misie:

środa, 11 marca 2020

Przerabiania wełenki cd.

Zaczełam od królików z kursu pasartu
i niestety ten wzór nie jest specjalnie wełnożerny, więc dużo jej nie wyszło
ale to nic, bo bardzo przyjemnie się je dzierga:-)
I powstały takie trzy królisie:

sobota, 7 marca 2020

Medalion

z różą nr. 2
Czemu nr.2, bo pierwszy różany medalion pokazywałam Wam tutaj
i do dziś bardzo go lubię.
Tym razem powstał troszkę inny, ale myślę, że równie ładny.

wtorek, 21 stycznia 2020

Z kolorowych motków.

Ostatnio czytałam trochę podsumowań czy planów na rok 2020
i choć sama takich nie robię, to miałam jedno postanowienie na nowy rok, 
a mianowicie odpuścić sobie zabawy blogowe tak na jakiś czas,
oczywiście po za tymi co co jeszcze trwają i być może jakimiś wyzwaniami.
 Takie zabawy to świetna sprawa, ale doszłam do wniosku, że po kilku latach udziału w nich,
czas odpocząć i cieszyć się robótkami bez patrzenia w kalendarz.
A po za tym nazbierało mi się kilka zaczętych prac do dokończenia
na które ostatnio brakło mi czasu, a jeszcze nowe wzory proszą o uwagę:-)
Powoli też zaczęłam robić porządki w przydasiach i na pierwszy ogień poszła wełna. 
Dlatego igłę zamieniłam na szydełko i próbuję trochę zmniejszać jej zapas;-)
I dziś będą ostatnie efekty mojej zamiany zwykłego motka na...coś innego:

wtorek, 14 stycznia 2020

Pośród światełek....

ukryli się u mnie dwaj nowi pomocnicy Św. Mikołaja
i już ćwiczą przed następną gwiazdką, by wypadła idealnie;-)
Pierwszy to ogromny łasuch, ale zadba by w święta nie zabrakło słodyczy,

środa, 8 stycznia 2020

Znów to zrobiłam;-)

Co znowu?- spytacie...
Więc znów "wcisnęłam" hafty do szkolnych plecaków moich Dzieci,
ale na szczęście jeszcze się na to godzą;-)
Pokazywałam Wam kiedyś tutaj i tutaj,
zrobione przeze mnie pokrowce na bidony i dzisiaj będą kolejne.
Dla Córki wyszyłam małego jeżyka

niedziela, 5 stycznia 2020