środa, 31 lipca 2019

Świąteczna skarpeta.

W lipcu zmieniałam miejsce zamieszkania,
więc cały miesiąc miałam bardzo ubogi w robótki wszelakie
i tylko udało mi się wyhaftować drugą skarpetę,

wtorek, 9 lipca 2019

Spacer po parku

W mojej nowej miejscowości jest przepiękny duży park,
a że nie samym remontem człowiek żyje, to poszłam na spacer:-)

sobota, 6 lipca 2019

Budowy cd.

Na tamborku trwa budowa, a w realu remont
i tylko dlatego że zabrałam mój haft, to coś w ogóle przybyło. 
Bo siadam do niego tylko wieczorem i często po kilku krzyżykach głowa mi spada.
Ale jeszcze miesiąc i powinno być lepiej - chyba;-)
No więc hafciarsko to nadal sieję trawę, ale też rozkwitło kilka żółtych kwiatków
choć chyba słabo je widać i  powoli zbliżam się do końca "posesji";-)