środa, 31 lipca 2019

Świąteczna skarpeta.

W lipcu zmieniałam miejsce zamieszkania,
więc cały miesiąc miałam bardzo ubogi w robótki wszelakie
i tylko udało mi się wyhaftować drugą skarpetę,
bo miała prosty wzór w sam raz na podróż;-)
Trochę czasu spędziłam w pociągach i można by rzec że to wymażona chwila na robótki,
ale taka jazda bawi tylko przez jakiś czas i nawet wyszywać szybko mi się odechciało,
dlatego oprócz skarpety, w lipcu postawiłam tylko tyle krzyżyków.
Mam nadzieję że w sierpniu już będzie lepiej:-)
A na razie moja niebieska skarpeta
trafia na zabawę u Kasi
Pozdrawiam cieplutko:-)

Ps. Mój stary adres jest już nieaktualny,
więc jakby ktoś chciał nowy to proszę pisać bawelnianeniteczki@gmail.com

wtorek, 9 lipca 2019

Spacer po parku

W mojej nowej miejscowości jest przepiękny duży park,
a że nie samym remontem człowiek żyje, to poszłam na spacer:-)
A że samemu nudno, to zabrałam z sobą moją kumpelę;-)
Poszłyśmy późnym popołudniem, więc nie było już palącego słońca
i było całkiem przyjemnie, tylko komary trochę gryzły:-(
Park jest bardzo duży, ma wiele przepięknych drzew, 
rzeczkę, mostki, japońskie elementy, itp, no i niesamowity klimat.
Tak wygląda środek parku
W tle są dwie bramy księżycowe i fontanny, ale bliżej o nich innym razem;-)
Dźwięk fontanny działał kojąco po upalnym dniu
i obie spędziłyśmy tu dłuższą chwilkę.
Alejka od fontanny prowadziła aż do mostku miłości;-)
Poniżej widok z dołu
i widok z góry.
I choć jestem raczej kiepskim fotografem,
to myślę że te kilka zdjęć wyszło całkiem fajnie.
Jest to oczywiście tylko maleńki ułamek całego parku,
jednak mam do niego z 5min. drogi od domu,
więc już wiem gdzie robić zdjęcia moim pracom;-)

Jeszcze tak dla porządku: moja towarzyszka powstała z tego wzoru
i to już jakiś czas temu, tylko na zdjęcia brakło czasu i pomysłu.
 A skoro już fotki są i zbiegły się z wyzwaniem na Art-Piaskownicy
to się zabawię i zgłoszę tam moją lalkę:-)
Przydługo mi dziś wyszło, ale mam nadzieję że ktoś jednak dotrwał do końca;-)
I dla tych wytrwalców buziaki 💋💋💋

sobota, 6 lipca 2019

Budowy cd.

Na tamborku trwa budowa, a w realu remont
i tylko dlatego że zabrałam mój haft, to coś w ogóle przybyło. 
Bo siadam do niego tylko wieczorem i często po kilku krzyżykach głowa mi spada.
Ale jeszcze miesiąc i powinno być lepiej - chyba;-)
No więc hafciarsko to nadal sieję trawę, ale też rozkwitło kilka żółtych kwiatków
choć chyba słabo je widać i  powoli zbliżam się do końca "posesji";-)
 Zdjęcie typu było- jest.
 I banerek do Kasi i Jej zabawy.
A teraz już wracam do szpachlowania;-)
Pozdrawiam cieplutko:-)