Dziś przychodzę do Was z haftem,
który zaczęłam wyszywać gdzieś w 2018 roku, czyli kawał czasu temu.
Wtedy to z różnych powodów trafił do pudła w takim to stanie:
Cześć!
Cześć Wam!
Cześć Wam!
Dziś wpadłam z małymi śnieżynkami na kolejną odsłonę koronkowej pandemi.
Tym razem tylko szydełkowe dzieła,
jescze nie usztywnione, ale to przed świętami.
Cześć Wam!
Tym razem wpadam z drobiazgami na lekcję do Reni i normalnie wstyd pokazać,
ale moje stawy postanowiły mi podokuczać, przez co poprostu nie dałam rady pracować:-(
Dobrze że chociaż trochę igiełką mogę machać:-)